PL  |  EN

ROZMOWA KWALIFIKACYJNA - TO PROSTE!


Rozmowa kwalifikacyjna jest zazwyczaj integralną cześcią większej całości, nazywanej procesem rekrutacji. I w zasadzie, bez względu na rodzaj stanowiska, specyfikę pracy i oczekiwane przez pracodawcę kompetencje i doświadczenie zawodowe, rozmowa odbywa się zawsze. Jest w całym procesie rekrutacyjnym etapem dość zaawansowanym. Celem takiej rozmowy jest zazwyczaj m. in.:

  • lepsze poznanie osobowości Kandydatów
  • zebranie informacji o ich doświadczeniu
  • zasymulowanie sposobu rozwiązania sytuacji związanych z pracą operacyjną, często trudnych lub kryzysowych
  • sprowokowanie do pewnych zachować, tak by poznać sposób reakcji np. na kontrowersyjne tezy
  • przedstawienie sylwetki przyszłego pracodawcy, dla którego prowadzona jest rekrutacja i szczegółów dotyczących specyfiki pracy
  • ocena stopnia zdeterminowania Kandydata do podjęcia pracy
  • udzielenie odpowiedzi na jego wszelkie pytania.

Z naszej praktyki wynika, że im bardziej powszechne miejsce prowadzenia rozmów (restauracja, plac budowy, pracownia, klub uczelniany),  tym łatwiej o naturalne oblicze Kandydata. Odwrotny efekt przynosi rozmowa prowadzona w agencyjnym biurze lub przy nakrytym zielonym suknem stole. Trudniej wówczas ujrzeć prawdziwą osobowość Kandydata, nie przesłoniętą załoną kreacji i pewnej, choćby mimowolnej, gry.

Dziwne pytania podaczas rozmowy? To tylko złudzenie. Zazwyczaj o wiele dziwniejsze są usłyszane odpowiedzi. I choć na forach internetowych krążą legendy o tym, jakie z pozoru abstrakcyjne pytania zadawał specjalista prowadzący rekrutację, o tyle znaleźć zbiór zasłyszanych odpowiedzi na jedno, z pozoru dziwne pytanie, jest już rzeczą prawie niemożliwą. Oczywiście etyka tego zawodu zabrania takich praktyk, ale zadanie jednego, identycznego pytania kierowanego do uczestników danej rekrutaji pozwala zebrać odpowiedzi tak skrajne (a czasami i dalekie od oczekiwanych), że już na tej podstawie można pokusić się o budowanie wstępnego rankingu Kandydatów.

Przygotowanie się przez Kandydata do skutecznej rozmowy, czyli takiej, która podniesie jego szansę na przyjęcie do pracy, powinno obejmować:

  • staranną analizę treści ogłoszenia o pracy, wokół którego będzie toczyć się rozmowa, bo ono zazwyczaj dość dokładnie oddaje zarówno wymagania pracodawcy jak i treść przyszłej pracy
  • zbilansowanie własnych atutów oraz wad, przydatnych lub niesprzyjających podjęciu pracy w nowym miejscu
  • wyszczególnienie i nazwanie tych cech, które powinny w subiektywnej ocenie Kandydata znaleźć odpowiednie uznanie u drugiej strony
  • przygotowanie merytorycznych argumentów, dzięki którym możliwe będzie przekonanie drugiej strony, że jest się właściwą osobą do objęcia danego stanowiska pracy.

Wydaje się, że pierwsze trzy kroki są dość oczywiste i nie powinny sprawiać najmniejszego problemu osobie, która co najmniej raz w użyciu ubiegała się skutecznie o przyjęcie do pracy, natomiast krok czwarty jest niestety dość często zaniedbywany lub zastąpowany improwizacyjnymi talentami Kandydata. Mimo największej życzliwości specjalisty prowadzącego rozmowę kwalifikacyjną dostarczenie argumentów leży wyłącznie po stronie Kandydata. Wyznawać przy tym należy zasadę, że "argumentów nie należy liczyć, lecz ważyć", o czym też wiele osób zdaje się zapominać. W ten sposób merytoryka sprowadza się nierzadko do dyskusji wokół kuriozalnych argumentów, a raczej "argumentów" w rodzaju: "chcę więcej zarabiać, bo zbliżam się do 40-tki", "mój kolega ze studiów objął jakiś czas temu podobne stanowisko pracy", "muszę mieć tą pracę, bo żona nie daje mi spokoju", "chcę pracować w tej firmie, ale nie na tym stanowisku, które mi proponujecie" lub "będę miał / miała teraz do pracy dużo bliżej". Szczególnego znaczenia nabiera tu stwierdzenie Kandydata: "o nie, nie, to wy mnie przekonajcie, że powinienem dla was pracować", a przecież już fakt zaproszenia do rozmowy kwalifikacyjnej jest tego przejawem. Podobną kwestią jest dostarczenie argumentów na temat wysokości oczekiwanych przez Kandydatów zarobków, zwłaszcza wtedy, gdy oczekiwania te dalece wykraczają poza rynkowe średnie.